Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/nummi.pod-hiszpanski.sanok.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
na czarno od stóp do głów. Miała lekko opalona skóre,

Serce Shelby miotało się w klatce piersiowej jak oszalałe. Co on, u diabła, sobie myślał, flirtując z nią, całując ją,

na czarno od stóp do głów. Miała lekko opalona skóre,

- Sukinsyn. - Wychylił zawartosc, szklanki jednym
Poczuła budzaca sie w jej ciele ¿adze i natychmiast skarciła sie
- Nie przejmuję się tym.
dystans, ale z ka¿dym dniem bardziej go do niej ciagneło,
prosto w oczy, jakby chciał, ¿eby oprzytomniała.
jesli tylko sie poruszy.
minęła jadalnię i salon, a z foyer przemknęła do głównych schodów. Była na podeście, kiedy usłyszała jego głos.
pułapke.
- Dlaczego?
- Złe wiesci szybko sie rozchodza- zauwa¿ył Nick.
- Sprawdzmy to, dobrze?
- Mój brat?
Powodzenia, pomyslał Nick.
182

Chciał, żeby coś powiedziała, żeby go zrugała za jego bezczelność. Może wtedy nie czułby się jak ostatni łajdak, może ustąpiłby ten bolesny ucisk w gardle.

- Przestań.
- A czy dla swojego dobra zrobiłaś równie wiele? Dla dobrej swojej duszy? „I odpuść nam nasze winy, jako i my wybaczamy...” Znasz te słowa? No, powiedz, znasz? Modlisz się tak codziennie? I co? I co, ty... - znów urwała, odgarnęła włosy opadające jej na twarz. - Poznałam dzisiaj Lily Pierron. Moją babkę. Widziałam dom, w którym się wychowałaś. Wiem, czego się dopuściłaś. Teraz już wiem.
- Jak dotąd dobrze się spisałeś, Jim. Moje uznanie. W hotelu, tak jak się spodziewała, panowało absolutne pandemonium. Zaraz po wejściu zorientowała się, że John i Pete nie są jedynymi, którzy byli przesłuchiwani. Policja rozmawiała też z recepcjonistką i bagażowym. Wyciągnięto nawet z łóżek dwójkę gości, którzy wrócili do hotelu na krótko przed znalezieniem ciała. Gloria kipiała.
- Zaczynasz przesadzać. Jeść hostię, ot tak sobie... To chyba grzech, nie?
- Ktoś mi powiedział, że tak należy postępować. - Ponownie wskazał na drzwi. - A
Udawał, że przyznaje zwycięstwo ciotce, ale skrycie pracował nad pojednaniem
- Sprowadź powóz.
Podczas gdy dziewczyna paplała z podnieceniem o balonach i serpentynach,
- Skąd mam wiedzieć, przez co przeszłaś? Znam tylko twoje kłamstwa. - Gloria stanęła przy balustradzie tarasu i zacisnęła dłonie na poręczy, próbując się opanować.
Westchnęła ponownie. Inne matki mówiły do swoich córek „kochanie, myszko, moja maleńka”, lecz jej mama nigdy jej tak nie nazywała. Gloria zmarszczyła czoło, usiłując sobie przypomnieć, czy matka kiedykolwiek zwróciła się do niej pieszczotliwym imieniem.
- Dobrze się czujesz? - spytała zdziwiona i rozbawiona jednocześnie.
- W takim razie chcę ją usłyszeć.
Zatrzymał się przed modną restauracją, zdjął marynarkę, rozluźnił krawat. Słońce przypiekało mimo późno popołudniowej, marcowej pory. Santos był zgrzany, zmęczony, zniechęcony. Ostatnie cztery godziny spędził, krążąc po dzielnicy, przepytując właścicieli klubów, barmanów, pokazując zdjęcia ofiary, szukając kogoś, kto coś widział.
Zakonnica skinęła głową na pożegnanie i matka Glorii wyszła z gabinetu.
skrawą wstążką w długich ciemnych włosach. Zmierzała

©2019 nummi.pod-hiszpanski.sanok.pl - Split Template by One Page Love